O pobycie w areszcie i dlaczego się tam znalazłem

Dnia 01.09.2025 zostałem zatrzymany przez 6 policjantów w swoim miejscu zamieszkania, w momencie zatrzymania miałem 1.65 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przez 2 noce przebywałem w areszcie policyjnym. W poniedziałek 04.09.2025 zostałem transportowany do Śląsku Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej celem przedstawienia zarzutów.

Otrzymałem zarzuty jako podejrzany o popełnienie przestępstw art. 224 & 1 k.k. i art. 245 k.k. w zw. z art 11 & 2 k.k. oraz art. 224 & 1 k.k. w zw. z art. 65 & 1 k.k. Sprawa była prowadzona przez Śląski wydział zamiejscowy prokuratury krajowej w Katowicach.
Do zarzucanych czynów nie przyznałem się, złożyłem obszerne wyjaśnienia i zeznałem zgodnie z prawdą, że to Wiktor Piasecki ze Szczecina dopuścił się aktu SWATTINGU mojej osoby.

Pomimo tego dnia 04.09.2025 w sądzie rejonowym Katowice-Wschód zasądzono mi tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Z wyrokiem nie godziłem się.

Po moim zatrzymaniu Wiktor Piasecki ze Szczecina pisał na moim serwerze Discord, że cieszy się z zastosowanych przez niego działań, które były wycelowane w moją osobę. Mili ludzie z mojego serwera złożyli obszerne wyjaśnienia do komendy miejskiej w Tychach celem wybielenia mojej osoby zaznaczając, że to nie ja dopuściłem się wysyłki maili na komendę miejską Tychy.

Zostałem wypuszczony po 49 dniach wykonywania najsurowszego środka zapobiegawczego.

Prokuratura krajowa nie zleciła CBZC sprawdzenia logów operatora czy łączyłem się z usługą protonmail. Byłem brany pod uwagę jako podejrzany przez cały czas osadzenia w areszcie. Do tego momentu wielu ludzi z rozproszonych grup społecznych zarzuca mi, że jestem niebezpieczny.

Zeznania świadków na temat Wiktora Piaseckiego ze Szczecina, o którym służby dowiedziały się dzięki mojej osobie przyczyniły się do względnie szybkiego zwolnienia mnie z aresztu.

W sierpniu 2026 roku otrzymałem pismo z prokuratury stanowiące, że śledztwo wobec mojej osoby jest częściowo umorzone.