Wpisy te umieszczone na screenshotach i wrzucone tutaj były wpisami na platformie Facebook. Marek usunął lub jego moderacja.
Pomijając.
Szczegóły techniczne social media lub specyfika działania stron WWW
Dowody znajdujące się na screenach wobec technologii znacznie bardziej zaawansowanej niż systemy informatyczne Rzeczypospolitej Polski, np. Facebook bo stamtąd pochodzą te zrzuty ekranu – posiadają nienaruszalne daty.
Te wpisy były archiwizowane w wielu fizycznych miejscach, np. na nośnikach danych. Cały wpis zawiera np. treść, komentarze, datę i z tego budowana jest suma kontrolna np. za pomocą algorytmu matematycznego md5 lub sha256. Oczywistym jest także, że dostawca internetu musiał zalogować dokładny moment przesłania zapytania na serwer czegokolwiek (bo nie wie co zostało wysłane, a wie, że nastąpiło żądanie wysyłające dane, te są zaszyfrowane). Nie tylko algorytmy Facebooka posiadały datę oraz godzinę z dokładnością do co najmniej sekundy, ale także poszczególne serwery w chmurze Facebook.
Od zapisu tej treści na koncie, które zostało usunięte… no przesadziłem odrobinę, ale tylko osoba zaburzona nie odreagowała by chociaż pisaniem trochę agresywnych tekstów wobec sytuacji w jakiej rząd RP mnie postawił… Od zapisu tej treści na Facebook do materializacji w rzeczywistości minął określony zakres czasu.
Wybrany materiał dowodowy








Czy to utrata zmysłów czy obserwacja anomalii?
Na pewno opowiedzą inni jak to jest widzieć, wiedzieć i czuć coś, czego nie ma.
Jak to działa?
To nie tak, że ja to stworzyłem, zleciłem czy doprowadziłem do tego. Na to nie ma dowodów.
Obserwując stajesz się częścią pewnego układu o czym mówiłby efekt obserwatora.
Skoro nie doprowadziłem do tego, no bo jak – to już byłyby urojenia wielkościowe by powiedział konował psychiatra. Ja to tylko widziałem np. podczas głębokiego świadomego snu. Techniki świadomego śnienia i przekraczania barier sfer umysłu ziemskiego jest mi znane.
Nie chcecie tego doświadczać.
Skoro nie doprowadziłem do tego, a to tylko zauważyłem – dlaczego byłem internowany w roku 2019 i 2020 przez psychiatrię, policję, służby ratunkowe, sądy? Co wam się ludziki nie podoba?
Skoro nie doprowadziłem do tego – to było to tam od zawsze. Mówiąc czy pisząc o tym – im się to nie podobało. No to są zdrowi i dorośli. Jednak stan faktyczny i obserwowany był taki, że to ja dostawałem wpierdol fizyczny i umysłowy – bo ludziom zdrowym i dorosłym się to nie podobało.
A z powyższego wynika, że obecny stan rzeczy to oczywiście moja wina. Zasłużyliście na to co było i na to czego będziecie doświadczać. Ostrzegaliśmy wielokrotnie.
Czy psychiatria mnie wyleczyła?
Kpina. Gdyby się NIE WPIERDALAŁA dzisiaj tutaj i teraz wyglądałoby zupełnie inaczej… i nie mówię tylko o sobie.
Zmarli się wkrótce upomną i pokażą czym jest sąd zlecający zgodę na zastosowanie psychiatrii, a w tym pomagała policja współpracująca ze służbami ratunkowymi.
W dalszym ciągu się ten systemiczek szarpie. Do teraz – zero odpowiedzi na pismo zadośćuczynienia za bezzasadny areszt.

2 odpowiedzi do „Dowody na jasnowidzenie: Zapiski i archiwum z 2019 roku”
wizja mi pokazała że będą chcieli mnie zamknąć do więzienia pod pozorem udostępniania pism oraz dokumentacji medycznej, pod spodem jest sytuacja z przywłaszczenia tej renty (tutaj nie pewne czy właściwie chodzi o rentę), a środki finansowe miałybyć wydane w części na inwestycję projektu, którego sam byłem autorem. projekt miała realizować …
… unia europejska.
Komentarz jak widać powstał 2026-01-02 i zostało kilka dni. Ewentualnie “chęci” zostały zaniechane.