Nie ma dowodów, że te osoby wyskoczyły z okna. Jednak wyczuwanie nie tylko nadchodzącej śmierci kogokolwiek, ale stan faktyczny ulatniania się duszy z ciała materialnego nie jawi się jako zjawisko komfortowe. Tym byłyby “stany lękowe”. Te zaś są tłumione twardą chemią neuroleptyczną co jest jawnym aprobowaniem działań przeciwko życiu oraz uciszaniem ludzi świadomych lub nadświadomych, na pewno nie przygotowanych mentalnie i duchowo do swojej roli w tym życiu oraz w życiach następnych.
Michał Baniowski

