

Czy prokuratura zawsze stoi na straży prawa, czy czasem staje się murem nie do przebicia? W tym wpisie opisuję moje doświadczenia z Prokuraturą Rejonową w Tychach. Jako Michał Baniowski (Hud Hatman), dokumentuję przypadki, które w mojej ocenie noszą znamiona niedopełnienia obowiązków służbowych.
Opisuję mechanizm “zamiatania pod dywan” zgłoszeń dotyczących naruszeń w szpitalach czy nadużyć policji. To nie jest tylko suchy opis prawny, to relacja człowieka, który odbija się od prokuratorskich drzwi, szukając sprawiedliwości za wyrządzone mu krzywdy. Jeśli mieszkasz w Tychach lub okolicach i zastanawiasz się, dlaczego Twoje sprawy stoją w miejscu, ten tekst rzuci nowe światło na lokalne układy i urzędniczą inercję. Pora zacząć głośno mówić o tym, jak działają (lub nie działają) instytucje, które opłacamy z naszych podatków.