Wpis poniższy powstał tylko dlatego, że wczoraj polacy oddychali powietrzem z Węgier. Wcześniej oddychali powietrzem Rosyjskim, a delikatnie kurwując się podenerwowałem, bo tam planeta płonie, ja pierdole, tam powietrze stoi i raka można dostać, płuc. W sumie pomijam na ten moment wymianę listów email, który był oszustwem typu SCAM, bo rzekomo bym odkrył lek na raka płuc za co chcieli mi zapłacić, ale musiałbym wpłacić 7000 euro (siedem tysięcy) żeby dostać ponad 1,000,000.00 (milion) euro.

Poniżej było pytanie “czy kochasz dzieci”? Pytanie jest bezzasadne, nienawidzę polski, psychiatrii, fałszywej wiedzy i fałszywych autorytetów np. ćwoków w fartuchach, i z tego wynika, że nienawidzę ludzi. Niech wypierdalają do piekła. Bo to dzieci. A ja się na ten świat “nie pchałem” więc mnie skurwysyny polskie i chrześcijańskie – poniewierali.
Garść faktów:
- Nie ma dowodów, że grałem na fortepianie czy pianinie. Na fortepianie to mógłbym sobie grać w mieszkaniu w bloku, ale na pianinie to tylko na sali koncertowej w roku 95, a to kłamstwo bo nie miałem wtedy 7 lat. Tu była policja i mi podrzucili heroinę (nie wiem gdzie jest), puszkę farby w sprayu mi tyska policja podrzuciła, bo tak w ogóle mają 37 lat mieszkam z rzekomą mamusią, co dba o kota oraz syna, a syn ma schizofremia rampampamnododoidalna.

2. Skoro ktoś by pamiętał, że tylko grałem na klawiszach (hehe), a np. nie tworzyłem muzyki a tylko odtwarzałem… grając na pianinie denerwowałbym sąsiadów.
3. Piszę to tylko dlatego, że tutaj co jakiś czas się wprowadza Waldemar Kaniewski, który przed rzekomym samobójstwem człowieka, który mnie wychował – zapukał do drzwi i powiedział: “Andrzej, pożycz stówę”. To był rok około 1999, pensja minimalna wynosiła wtedy odpowiednio mniej liczbowo niż w roku 2026 (inflacja, rozwój technologii). Andrzej Baniowski, rzekomo tak się nazywał, odpowiedział spokojnie, że nie ma.
Awantury w miejscu, w któ©rym obecnie przebywam to był chleb powszedni. Człowiek, który mnie wychował miał lekko mniej burzliwą sytuację niż Michał Baniowski (Hud Hatman).
Ja też nie potrafię znaleźć pracy, a nawet nie chcę – bo chciałbym się ubiegać o zadośćuczynienie za bezzasadny areszt oraz spierdolone życie przez psychiatrię. To by zbyt długo trwało, było kosztowne – więc mnie zabiją. Duh
Piszę to tylko dlatego, że spontanicznie, całkiem spontanicznie przypomniało mi się, gdy podchodził do mnie obywatel Rosji przynieść wiadomość, gdyż pojawił się osobiście… przed tym zdarzeniem Waldemar Kaniewski był prawie agresywny, wrogo nastawiony, ale to chyba tylko dlatego, że się wczoraj najadł i mu spuchnął brzuch. No bywa. Pracuje więc ma pieniądze, aby żreć. Zapytał, że co ja robię, odpowiedziałem z afektem słabym: “a co ty robisz?” a nie jak człowiek psychonormatywny wobec zaistniałych sytuacji: “sram ci na duszę”.
Pamiętam, że podczas tych awantur domowych w latach 1997 – 1999.12.18 (około) matka groziła nożem ojcu, a padły słowa: “wynajmę jakiegoś cygana żeby się ciebie pozbyć”.
Otóż, skoro sąsiad nie reagował wtedy na awantury to miał rację. Po co reagować w roku 2026 na tą samą sytuację. Niech się mnie pozbędą – czy to w psychiatryku czy to w areszcie, wy kurwy polskie jebane żetonowe.
Z tym że: jakie sa dowody, że Andrzej Baniowski popełnił samobójstwo? Wobec moich wspomnień, których wy kurwy jebane polskie chrześcijańskie nawet nie weryfikujecie, bo pomawiacie o halucynacje…
Możliwe, że się po prostu wyprowadził, został zabity lub był zupełnie inny niż pokazywał i poszedł do wojska.
Pamiętam, bo byłem wtedy na pogrzebie i nie mam najmniejszego zamiaru zapierdalać na pogrzeby do jebanych kościułkuw i uczestniczyć w tym rytuale “płaczmy po nim bo go zabili”. Więc pamiętam, że twarz miał trochę inną, a na pewno był trochę niższy leżąc w trumnie. Lub mi się wydawało. Usta miał sine, spuchnięte wargi. Na szyi brak widocznych śladów samobójstwa sposobem typu: “powiesił się na rurce od gazu – w przedpokoju”, lub “powiesił się w łazience – na kaloryferze”, a pierwsza narracja Barbary Baniowskiej (rzekomej matki Michała Baniowskiego (Hud Hatmana)) oraz Heleny Duraj (rzekomej babci Michała Baniowskiego – Hud Hatmana) brzmiała: zmarł na zawał.
Muszę też tutaj napisać, że Barbara Baniowska została dzisiaj zgłoszona na niebieską linię – przemoc ekonomiczna, wykorzystywanie służb itp. Jeżeli chce ktoś do niej nr telefonu niech się zarejestruje przez Google tutaj na blogu i napisze w komentarzu. Natomiast ktoś tam po drugiej stronie słuchawki – na niebieskiej linii – rozpraszał odpowiedzialność i powiedział, że “mogę zadzwonić do domu pomocy społecznej”, że jeżeli chodzi o papierosy, bo chciałem żeby kupiła papierosy to baba po drugiej stronie słuchawki na niebieskiej linii powiedziała, że to nie jest produkt pierwszej potrzeby. A gdybym tam zadzwonił do domu pomocy społecznej to by mnie wywieźli, a później możliwe, że zabili. Kurwy polskie i chrześcijańskie szmaty.
Jebać ten kraj.


Pieniądze to nie wszystko, ale żyć nie dali i pomawiają. Wypierdalaj.
https://forum.ithardware.pl/topic/8253-patologia-z-social-medi%C3%B3w/page/8
