Mówiłem, że będę sypać nazwiskami. A ja gdy coś mówię to zazwyczaj to było, jest lub będzie. Co będzie? Bo gjekaes tychy to był. Na pewno jest a co bendzie to bendzie Jezioro Łabędzie.

Diagnozy swojej nadanej przez grażynę urbanowicz wobec szemranych interesów z ING Bank Śląski – nie muszę tłumaczyć już ogólnie, ponieważ znacznie mądrzejszy algorytm niż ja go przeanalizował w kontekście “mikrokosmosu społeczeństwa fałszywych przyjaciół grona rówieśniczego”. grażyna urbanowicz prawilnie przypominam pracowała w grupie focus.pl , ten taki naukowy magazyn dawniej w formie chyba miesięcznika drukowanego na papierze. Przypominam również bo być może tutaj nie napisałem – pamiętam ją z czasów, kiedy byłem młodym dzieckiem, rok około 1993-1995, miałem wtedy czerwony rower bmx. Rower fajny i solidny lecz historia równie solidnie spierdolona niczym bycie grajkiem na fortepianie czyli bycie szkolonym do bycia ofiarą, która w następstwach działań Imperium Kłamstwa nie potrafiłaby udowodnić że kiedykolwiek była uczniem Szkoły Muzycznej im. Feliksa Rybickiego w Tychach.

Okazałoby się że Imperium Kłamstwa swoje macki położyło również na policję – co już jest wiadome w pewnych grupach społecznych także za granicą kraju. Lament na temat tego, że zostałem pobity sobie daruje chociaż bardzo lubię w myślach wracać do tej sytuacji tylko po to, aby osoby dookoła tej sytuacji mieli koszmary lub błądzili w kółko – ten rodzaj mentalizmu jest oczywiście nielegalny. Nielegalne jest również udostępnianie danych osobowych (RODO) więc jestem nielegalny podwójnie, a skoro mam wiele osobowości to najgorzej ponieważ niektórzy nie mając zasad podstawowych potrafią czyjeś zasady, których nie uznają uznać za punkt zaczepienia potrzebny do prowokacji lub nawet do działań prawnych wycelowanych w ofiarę. I nie ma dowodów, że do zysku osobistego lub zysku całej grupy bo to jest oczywiste.

Dowody na współpracę wybranych jednostek GKS TYCHY z policją

Zauważcie na daty. To był rok 2019. Zgłosiłem pobicie na policje, heloł, jestem konfidentem!

Fakty nie farmazony? I zapięli go w pasy magnetyczne.

Poszedłem spontanicznie pod wpływem alkoholu napić się jeszcze jednego piwa. A czemu by nie? W roku 2018 gdy zwolniono mnie z korporacji i w 3 godziny, a tak na prawdę dużo dłużej powstał plik wynikowy . Posiadając wiedzę stanu faktycznego: instalując oprogramowanie “firmowe” na komputerze osobistym przeczuwałem, że jestem obserwowany drogą cyfrową. Zaczynałem w wieku 13 lat w internetach tak na prawdę od tworzenia nadruków na odzież typu T-Shirt o tematyce MTB – zarabiając przez dosyć długi czas pierwsze 100 PLN. W międzyczasie rozmawiałem z ludźmi na platformie typu IRC (IRCNet) kiedy starsi ode mnie ludzie nie wierzyli, że mam 14 lat. Zauważyli potencjał pewien dlatego wprowadzili mnie w temat hackingu, a tak na prawdę w zależności od intencji w IT Security. Wtedy jakby nic nie wychodziło poza internet, dostępne były nawet plany budowy silników ceramicznych amatorskich rakiet zasilanych paliwem typu saletra + sacharoza. Jeśli chodzi o kradzież, którą przeczuwałem być może był to system sterowania dronami, o którym już pisałem pokrótce na tym blogu.

W związku z działalnością internetową od 2008-2016 nie docierały do mnie negatywne słowa o diagnozie schizofrenii paranoidalnej bo tak na prawdę nic do mnie nie docierało. Jakby panowała opinia “do niego się nie zbliżaj on ma schizofremia” podczas gdy urojenia ksobne (wydaje mi się, że oni o mnie mówią, plotkują) to stan faktyczny oraz dowód na prekognicję lub cząstkową świadomość. Ta znów bywa wygaszana bo ten skurwysyn nie może być wolny lub świadomy wedle narracji psychiatrów oraz systemu instytucjonalno-prawnego.

Tychy to miasto “królów śląska” jak to GKS Tychy forsowało w swoich rytualnych wspólnych spotkaniach z przerwami na wyrywanie krzeseł czy robienia frajerów na pieniądze, np. kradzieże telefonów w parku pod żyrafą. Jeden z takich oprawców został skutecznie unieszkodliwiony gdzie nie doszło do przekroczenia obrony koniecznej – bo do tego doszło.

W związku ze słowami: “on mądrze gada, trzeba do niego grzecznie to wam powie” to co robiła reszta grupy wyczerpująca znamiona aktywności typu sekta oraz z faktem, że myślenie symboliczne, błędne myślenie, agresja i stany maniakalne oraz urojenia nastawcze to aż 4 objawy schizofrenii paranoidalnej – których osoba zdiagnozowana nie doświadczała – przestępcy są zdrowi i mogą sobie pozwolić na bezpodstawne pobicie osoby pod wpływem alkoholu chyba tylko i wyłącznie z tego powodu, że nie chciał “postawić piwa” i był dziwnie wesołkowaty więc go zaatakowali we dwóch z nienacka gdy on był nietrzeźwy a oni w pełni poczytalni.

“oni chcieli tylko na osobności sobie pogadać” – powiedziała policjantka? na przesłuchaniu. No chcieli pogadać bo wiem, że chcieli pogadać między sobą. A pogadać o czym szanowna pani Aleksandro Ć.? Czyżby o podejrzanych zapachach ziołowych wydobywających się z pieczary o nazwie Roma wtedy i w przyszłości?

Zaznaczam, że nic nie mam do THC – uprawy własnej czy zakupu z apteki. W przypadku aptek płacone jest za jakość oraz bardzo możliwe, że te pieniądze nie sponsorują np. pobić, zabójstw czy kradzieży lub handlu ludźmi.

“pan ich sprowokował” – kto nie oglądał kreskówki “Królik Bugs” (co jest doktorku?) ten w psychiatryku jako personel lub lekarz sam bierze leki. To by była ta dziwna wesołkowatość oraz asertywność. Powtarzałem i będę powtarzać nawet zza grobu, że powiedziałem “jebać gjekaes tychy” dopiero po pobiciu.

Pobicie szybko się skończyło ponieważ zastawili mi drogę ucieczki z tej nory i pobiegłem w przeciwnym kierunku w stronę kijów bilardowych. Bo kłamstwo ma krótkie nogi jeżeli w ogóle ma nogi. Pamiętam też, że straciłem świadomość zaraz po pobiciu, a przed nim strącono mi kufel piwa z ręki, który się stłukł a ja byłem oblany piwem.

Policja (kryminalni) nie zabezpieczyli kamer z monitoringu. Nie zrobili nic, a na dodatek byłem ścigany w latach następnych i do tego momentu nic się nie zmienia. Szukają każdego punktu zaczepienia abym został osadzony w zakładzie karnym, z którego żywy bym nie wyszedł – bo oni tak chcą lub ja tak pragnę w ostateczności.

Aleksandra Ć. oprócz takich właśnie emocjonalnych pseudo gier dla ludzi nieświadomych lub głupich bo chyba z tego słynęła… podczas innej sprawy dała do podpisania jakiś gryps czy pseudo wierszyk. Po krótkim niezastanowieniu się gdyż nawet nie zdążyłem czytać ona pyta: “czy może być?”

“Czy może być”?

Opowiedziałem jej krótką historię o moim wypadku z Liceum Ogólnokształcącego nr 3 im. Stanisława Wyspiańskiego w Tychach. Podczas wycieczki skakałem na trampolinie (batucie) i nie ugiąłem nóg podczas backflipa i mnie wybiło w tył tym samym uderzając potylicą o twardą jak beton glebę.

Straciłem wzrok i widziałem nie patrząc. Podczas krótkich chwil ślepoty (potylica to miejsce w mózgu odpowiadające za wzrok rzekomo) widziałem więcej niż przez 3 lata wegetacji w liceum. Przypominam sobie sygnaturę duszy/umysłu/emocji postaci, któ©ra mi wzrok przywróciła? Siedziałem wtedy na ławce mówiąc, że nic nie widzę. Koleżanki z klasy podały mi wodę, po łyku pamiętam, że chciało mi się wymiotować.

Wypadek został zgłoszony do wychowawcy. Pamiętam niepokojący wyraz twarzy opiekujących się nauczycieli. Chodziło chyba o to, że nazwisko Paszkov i jednego z uczniów w tej klasie pokrywało się, a Paszkov był dyrektorem prokuratury rejonowej w Tychach. To ten sam, który napisał “nie ma dowodów” na przywłaszczenie renty. To było chyba w 2 klasie liceum.

Wiem, że pod koniec 3 klasy liceum wychowawca klasy informatycznej czyli nauczycielka języka rosyjskiego powiedziała do mnie:

Michał, Ty jesteś taki spokojny jakiś nagle, chyba powinieneś się przebadać…

Bo na wycieczce klasowej była palona marihuana, a wtedy były ostre kary za posiadanie wobec ustawy Aleksandra Kwaśniewskiego, prezydenta polski w latach bodaj 2000. Bo chlać i obniżać wibracje można, ale wyższego poziomu abstrakty są złe i są okultyzmem. Poznaliście już mój prawdziwy okultyzm lub nie, a jeszcze nawet nie zacząłem…

Wracając do sygnatury duszy/umysłu/emocji czyli tzw. ciała astralnego bytu zewnętrznego ta postać wiele lat później również uratowała mi życie. Była koloru głęboko niebieskiego, a to oznacza czakrę gardłową czyli w ogromnym skrócie: ekspresja prawdy.

Ja bym coś dodał…

Więc pokrótce opowiedziałem jej tą historię, dosyć nielogicznie na co dodała:
“nooo, ja też w życiu miałam przejebane”.

Nie wiem czy aleksandra ć. miała źle w życiu o ile była świadoma życia własnego, a na pewno nie ułatwiała życia mojej osobie, gdyż do nie moich zeznań na podstawie powyższej opowieści, która jest nielogiczna jednak dla mnie prawdziwa dopisała do protokołu przesłuchania:

“ja widzę świętych”

Zakładając na samym początku sytuacji “budzenia się” w roku 2016 o czym napisałem tutaj:

Radośnie pismo podpisałem – gdyż to nic nie znaczy i nie wytworzyłem nieprawdy ani nie współpracowałem w rejonie dwóch grup przestępczych na linii policja <-> lokalny klub sportowy – równie radośnie byłem faszerowany na oddziale zamkniętym psychiatrii w Katowice GCM Ochojec . Jak również widać groźby karalne były ignorowane w roku 2019 jak i w roku 2025. Odpowiednio: W roku 2019 nikt nie poniósł konsekwencji, w tym: pewna kobieta została pobita przez tego samego sprawcę prawie ze skutkiem śmiertelnym (pobyt na OIOM), a w roku 2025 zbagatelizowano groźby karalne jednak tym razem skończyło się zatrzymaniem 7 osób (?). Tak więc nie trzeba posiadać rzadkiej umiejętności korzystania z kalkulatora ani z liczydła, by zauważyć, że prawie nic się nie zmieniło.

Wracając do internowania w roku w 2019 – [podawano mi wtedy Klonozepam w maksymalnej dawce. To ten LEK po którym ślini się nonstop, oddaje mocz w nocy pod siebie oraz u mnie z LEKIEM dodatkowym doszło do asymetrii w rozszerzeniu źrenic co sugerowało uszkodzenie układu nerwowego – tej samej części organizmu, która decyduje o biciu serca (poniekąd), odruchach bezwarunkowych (gdy gorące to cofam rękę) oraz nie były mi robione badania krwi po wyjściu z miejsca internowania. Mógłbym sam chodzić do punktu poboru krwi i oddawać na badania, jednak to byłoby totalne upodlenie samego siebie rodem z filmu Mechaniczna Pomarańcza i byłoby prawie dobrowolną zgodą na bycie pomiotem skurwiałego społeczeństwa.

LEKI oczywiście po wyjściu odstawiłem o czym wiedziała tylko jedna osoba, która powinna wspierać, pomagać… czy powinna… rzucanie kłód pod nogi i wykorzystywanie mafii jakiejkolwiek, satanistów czyli tych co działają przeciwko życiu ale przeciwko kreatywności (kreacji) wraz z oszustwami finansowymi… to objaw zdrowia bo to przecież pana mama, a pan jest agresywny w stosunku do mamy bo mama o Pana dba.

A więc w taki sposób działa moja? schizofremia rampampamnododoidalna.

I momencie wysyłania tego wpisu usłyszałem słowa do mnie: “gdy cie zobaczę to cię zajebie”.

Większość z ofiar znanych mi ludzi – nie wiem czy widzi świętych. Wiem, że bytują w spokoju. Jedna z ich ofiar, z którą wspólnie jeździłem na rowerze i tamże po jego śmierci, o której nie wiedziałem również jeździłem na rowerze… mógłbym napisać Esej.

A takie kurwy polskie, wieśniaki wykolesiowane i inne żetoniary chrześcijańskie co widzą to niech sobie widzą co widzą, póki mają okazje. Wróciłem z piekła więc chętnie pożartuje o czarnym i gęstym jak smoła humorze a jednocześnie wydobędę każdy brud na każdego jeśli tylko mam w tym interes lub mam taki humorek.

To takie żarty… Halucynacje…

Jebać was.

(wpis w budowie)

, , , , , , , , ,


Jedna odpowiedź do „Pobicie programisty i byłego pianisty przez członków zorganizowanej grupy przestępczej.”

  1. Przypominam, że na teren firmy zarejestrowanej w EU nie miałoby wstępu nawet ABW gdyż mogliby mieć interes własny (krajowy) celem uciszenia.
    FBI działało w Polsce, Interpol też nie żartuje.
    Ja też nie żartuję bo my nie żartujemy oraz ostrzegaliśmy wielokrotnie.
    Spokojnego życia,

Dodaj komentarz